O mnie


marisiszarlejMam na imię Anika. Jestem absolwentką wydziału medycyny weterynaryjnej na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Szczególnie interesuję się leczeniem gryzoni, królików, fretek i innych małych ssaków. Przyjmuję w Specjalistycznej Przychodni Weterynaryjnej PulsVet w Warszawie.
Zawsze byłam (i wciąż jestem;)) kociarą, ale ponad 8 lat temu rozpoczęła się moja przygoda ze szczurami.
Jestem Przewodniczącą Zarządu Stowarzyszenia Hodowców Szczurów Rodowodowych w Polsce (SHSRP).

Jeśli jesteś zainteresowany/a sesją fotograficzną swoich szczurów, więcej szczegółów znajdziesz w dziale KONTAKT.

Moje obecne stadko składa się z czwórki kochanych miziaków: Peppera, Pringlesa, Totka oraz Mikana :)


MIKAN Rotta Taivas

standard, standard, havana coffee agouti, irish
ur. 20.01.2015r.

TOTORO SunRat’s
dumbo, standard, russian blue silvered, self
ur. 26.01.2015r.
04-2015-ikona

(na zdjęciu Mikan i Totoro)

PRINGLES SunRat’s
dumbo, standard, agouti, irish
ur. 28.05.2014r.

pringles-1

PEPPER SunRat’s
standard, fuzz, black, self
ur. 28.05.2014r.

pepper-1

 

Za tęczowym mostem i na zawsze w moim sercu:

SZARLEJ SunRat’s
dumbo, standard, russian blue agouti, self
ur. 16.09.2014r.

szarlejsunrats

TOFFEE SunRat’s
standard, standard, black eyed siamese seal point, self
ur. 12.04.2015r.

DSC_4554obrs

REYNEVAN SunRat’s
dumbo, rex, siamese, russian blue point, self
ur. 30.09.2014r.

reynevan-1

MICHAEL [*]
dumbo, standard, russian blue, varieberk
ur. ok. 12.10.2012r. kastrat
Majki to prawdopodobnie brat Franklina, ale z charakteru jest zupełnie inny: wyluzowany, stateczny i uwielbiający pieszczoty <3 Jest też większym łasuchem ;) Taki słodki miś. W warszawskiej przychodni PulsVet przeszedł zabieg usunięcia znowotworzałych gruczołów napletkowych, miał też guza przysadki. Na szczęście długo reagował na leczenie i bardzo dobrze sobie radził przez ponad 2 miesiące od wystąpienia pierwszych objawów.

DSC_7752male

FRANKLIN [*]
standard, double rex, black, varieberk

ur. ok. 12.10.2012r.  – 02.07.2014r. (żył ok. 1 rok 9 miesięcy i 21 dni)
Frankiś to szczur z ADHD, uwielbia eksplorację terenu i poszukiwanie „skarbów” ;) Jest dosyć płochliwy i narwany, ale przychodzi na zawołanie, wchodzi na człowieka i daje się bez problemu brać na ręce (co na początku było dla niego przerażające ;)). Lubi ganiać za ręką i wszędzie go pełno <3 Podwójny rex, częściowo łysawy, regularnie zrzucający sierść na głowie ;) Przeszedł zabieg usunięcia czyraka umiejscowionego na grzbiecie. Miał guza przysadki i zap. ucha środkowego, w rezultacie musiał zostać uśpiony :(

DSC_7764male

FERGIE SunRat’s [*]
dumbo, standard, russian blue, self
ur. 24.05.2010r. – 09.09.2013r. (żyła 3 lata 3 miesiące i 16 dni)
Fergusonik, czyli moja najkochańsza szczurza babcia. Przez całe życie była alfą, niesamowitym, kochanym szczurem. Proludzka, odważna, zawsze w dobrym humorze, wyjątkowa… Przyjechała razem z siostrą – Florcią z Warszawy.
Film z Fergie: Love me all day <3
Miała nowotwór gruczołu Zymbala i dużego guza na jajniku, musiałam pozwolić jej odejść :(
Więcej o niej –> tutaj

KELLY Abraxas [*]
standard, standard, mink, varieberk spotted

ur. 07.10.2010r. – 11.09.2013r. (żyła 2 lata 11 miesięcy i 4 dni)
Kelcia – szczurzy indywidualista i eksplorator, z wiekiem zaczęło jej bardziej zależeć na człowieku, ale Fergie i tak zawsze była jej numerem 1 :) Nienawidziła jedzenia lekarstw, musiałam się więc nieźle nagimnastykować ;) Chorowała na zapalenie ucha, opon mózgowych i mózgu.

MANIEK MAMUCI MANIAK [*]
standard, standard, black, husky
ur. ok. 01.12.2010r. – 06.02.2013r. (żył ok. 2 lata 2 miesięce i 5 dni, kastrat)
Adoptowany z Jaworzna już jako dorosły ok. 1,5 roczny pan. Na początku był dosyć spięty i piskliwy przy braniu na ręce, ale po pewnym czasie oswoił się ze mną i nowym (babskim) stadem ;) Kochany biały miś, niestety był z nami krótko, zabrał go guz przysadki :(

FLORENCE SunRat’s [*]
dumbo, standard, black, self

ur. 24.05.2010r. – 09.11.2012r. (żyła 2 lata 5 miesięcy i 16 dni)
Florcia – siostra Fergie, przyjechała z warszawskiej hodowli SunRat’s. Była cudownym szczurem, nie przegapiła żadnej okazji do wymycia człowiekowi palców <3 Na rękach rozluźniała się i dawała miziać :) Nawet jak już była starszym szczurkiem, wcale nie wyglądała na swój wiek, była w bardzo dobrej kondycji. Odeszła nagle, z dnia na dzień przestała jeść – miała krwotoczne zapalenie jelit.

MIA [*]
dumbo, standard, beige, husky

ur. 25.12.2009r. – 09.10.2012r. (żyła 2 lata 9 m-cy i 15 dni)
Mia była po prostu niesamowita. Za młodu bardzo żywiołowy dzieciak, pędziwiatr, eksplorator i niszczyciel ;) Miała wiele guzów, które sukcesywnie usuwaliśmy. Bardzo dzielna i łagodna. Nawet jako babunia bardzo szybko przybiegała na sygnał „jedzenie” :D Lubiła zasypiać na kolanach w pozycji „na boku”, albo „na plecach”, uwielbiała drapanie za uszkami. Mieszkała z Krzysiem, dla którego była całym światem. Złośliwy nowotwór pod koniec życia zaczął jej utrudniać oddychanie (był umiejscowiony na szyi, po wycięciu bardzo szybko odrastał) i musiałam jej pomóc odejść :( Adoptowana we Wrocławiu.

AMY (aka ARALKA) Abraxas [*]
standard, standard, burmese, self

ur. 06.10.2010r. – 27.09.2012r. (żyła 1 rok 11 m-cy i 21 dni)
Aralcia pochodzi z wrocławskiej nieistniejącej już hodowli Abraxas. Wszystko w niej było idealne: cudowny charakter, głęboki miodowy kolor, mięciutka sierść. Za szybko odeszła :( Pamiętam ten wieczór, kiedy przygotowywałam dla niej lekarstwo ostatni raz, wysiadł prąd, więc było ciemno w mieszkaniu. Otwarłam drzwiczki klatki i zawołałam ją, a ona nie przyszła. Wydało mi się to strasznie dziwne i zaczęłam jej szukać. Gdy znalazłam, nie było już w niej życia :( Okazało się, że miała krwiak w mózgu.

VANILKA Valhalla [*]
standard, velveteen, BEH (black eyed himalayan) agouti point, self
ur. 04.03.2010r. – 25.07.2012r. (żyła 2 lata 4 m-ce i 21 dni)
Przyjechała do mnie aż z Pruszcza Gdańskiego z hodowli Valhalla. Była moją kuleczką do całowania, na każdym zdjęciu wychodziła, jakby miała wytrzeszcz oczu ;) Miała guza przysadki, który zmusił mnie do podjęcia decyzji o eutanazji :(

KRZYSIU [*]
standard, standard, black, hooded
ur. ok. 05.02.2010r. – 23.07.2012r. (żył ok. 2 lata 5 m-cy i 18 dni, kastrat)
O Krzysiu mogłabym napisać epopeję… totalnie miziasty, zasypiał na kolanach, na rękach, pod bluzą, uwielbiał być w centrum uwagi i kochał człowieka ponad wszystko <3 Z wzajemnością… Upośledzenie źle wpływało na jego kontakty z innymi szczurami (tak jakby nie znał szczurzego języka), więc zamieszkał z Mią, której nie przeszkadzało zbyt mocne iskanie i zrywy Krzysia do ucieczki. Byli wspaniałym duetem <3
Filmik z Krzysiem: Back to God’s hands
Zdjęcia Krzysia z Mią –> tutaj

ASHANTI [*]
standard, standard, black, self
ur. ok. 25.12.2009 – 23.03.2012r. (żyła ok. 2 lata 2 m-ce i 26 dni)
Adoptowana z Rybnika, czarna mamba. Eksplorator i wiercipięta ;) Miała bardzo duże problemy z układem oddechowym (ropnie w płucach), udusiła mi się na rękach, zanim zdążyłam jej pomóc :(

KIRA [*]
standard, standard, champagne, self
ur. 21.03.2009 – 29.07.2011r. (żyła ok. 2 lata 4 m-ce i 8 dni)
Kircia była nieco wycofana i płochliwa, ale zarazem terytorialna w stosunku do innych szczurów oraz ręki ze szmatką, która chciała posprzątać w klatce ;) Dopiero na starość polubiła pieszczoty człowieka i pielęgnację, kiedy ona sama nie mogła się już porządnie umyć. Pod koniec zaczęła gasnąć w oczach, leki już nie polepszały jej stanu. Córka Niuni, pochodzi z Wrocławia.

 

AMELKA [*]
standard, standard, black, husky
ur. ok.25.12.2009 – 15.07.2011r. (żyła ok. 1 rok 6 m-cy i 20 dni)
Była ze mną niecały rok, ale jej charakter spowodował, że do dziś na jej wspomnienie wilgotnieją mi oczy ;( To niesprawiedliwe, że odeszła tak szybko i tak nagle. Miała bezobjawowe zapalenie płuc. Zawsze gotowa na pieszczoty i całowanie brzuszka <3 Uwielbiała bawić się piłką, z której wylatują smakołyki ;)

 

LORI [*]
dumbo, standard, agouti, berkshire
ur. 11.04.2009 – 26.06.2011r. (żyła 2 lata 2 m-ce i 15 dni)
Rozczulający ciapak, lubiący długi sen, dobre jedzonko i głaskanie. Szczur z brodawką na nosie ;) Nękały ją choroby dróg oddechowych i odeszła sama, mimo moich prób postawienia jej na nogi :( Dzielnie znosiła zastrzyki <3 Adoptowana we Wrocławiu.

 

KLUSECZKA [*]
standard, standard, black, berkshire
ur. ok. 23.02.2009 – 01.03.2011r. (żyła ok. 2 lata i 6 dni)
Klusią zajmowałam się przez kilka ostatnich miesięcy jej życia. Niesamowity szczur, kochający człowieka. Szybko dopadła ją starość i tylne łapki odmawiały posłuszeństwa. Przyjechała do mnie z Rybnika, razem z Krzysiem, Amelką i Ashanti, ponieważ jej poprzedni dom nie mógł się już nimi dłużej zajmować.

 

JULIET [*]
standard, standard, black, hooded
10.03.2009 – 01.12.2010r. (żyła 1 rok 8 m-cy i 20 dni)
Adoptowana we Wrocławiu. Chodziła własnymi drogami, ADHD, piszczałka, kombinator i mały zbój ;) Chorowała na zapalenie płuc, z którego nie udało się jej wyleczyć :(

DSC_0350

NIUNIA [*]
standard, standard, black, husky
ur. ok. 01.11.2008 – 02.11.2010r. (żyła ok. 2 lata i 1 dzień)
Pozytywny, wyluzowany i bardzo proludzki szczur <3 Adoptowałam ją we Wrocławiu razem z jej trzema córeczkami, z których jedna również została z nami (Kira). Wszystkie były strasznie zaświerzbione (na zdjęciu widać jeszcze zmiany na uszach). Pod koniec życia chorowała na zapalenie płuc, z którego nie udało się jej wyleczyć :(

 

CLAIRE [*]
standard, standard, black, irish
ur. 25.12.2008 – 28.04.2010r. (żyła 1 rok 4 m-ce i 3 dni)
Claire adoptowałam z okolic Opola. Była żywiołową, nieco nieśmiałą dziewczynką z białym znaczeniem w kształcie serca na piersi <3 Niestety żyła stanowczo za krótko – miała guza przysadki :(

DSC_0336

CHARLIE [*]
standard, standard, black, hooded
ur. ok. 01.12.2007 – 28.12.2009r. (żył ok. 2 lata i 27 dni, kastrat)
Charlie po śmierci Hugo zrobił się strasznie osowiały, postanowiłam więc sprawić mu towarzysza. Został wykastrowany i poznał malutką Claire, a później kolejne dziewczyny. W młodym stadzie bardzo odżył, przeżywał drugą młodość :) Zabrało go zapalenie płuc.

 DSC_0348

HUGO [*]
standard, standard, black, hooded
ur. ok. 01.12.2007 – 16.12.2008r. (żył ok. 1 rok i 15 dni)
Hugo i Charlie (bracia) byli moimi pierwszymi szczurami. Kupiłam ich w sklepie zoologicznym. Często opowiadam, że doczytałam o tym, że szczury są stadne, więc muszą być co najmniej 2, ale nie dotarło do mnie, żeby nie brać ze sklepu. Jak to wszystko działa, dowiedziałam się później. Hugo żył bardzo krótko, odszedł nagle – prawdopodobnie przez wylew.